Zawisza Bydgoszcz nie zginie!

21 czerwca odbyła się manifestacja kibiców bydgoskiego klubu, która pomaszerowała pod siedzibę prezydenta miasta. W ten sposób sympatycy Zawiszy wyrażali swoje niezadowolenie w związku z tym, co dzieje się z ich klubem. Niestety, kibice nie mają szczęścia, zarówno do właścicieli jak i do działaczy i władz miasta. Już od wielu lat marnują oni swoje możliwości, w czasie, gdy kibice raz po raz podnosili swój ukochany klub z ruiny. Sympatycy już od niemal trzech lat bojkotują mecze, ale do tej pory jeszcze nikt się tym nie przejął. Nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że stadion był pusty. Fani okazali w ten sposób swoją siłę i solidarność – tak samo jak na wspomnianej wcześniej manifestacji. Pomimo tego, że nie spotykają się już na meczach swojej drużyny, wciąż o nią walczą. Warto zaznaczyć, że nie jest to jedynie garstka ludzi. Z tego miejsca – Bydgoszczanie – wielki szacun dla Was!

Długi protest zawdzięczają oni, przede wszystkim, miejscowym liderom ruchu kibicowskiego. Sympatycy w tym czasie byli niezwykle aktywni w kibicowskim świecie. Widoczni byli w akcjach patriotycznych. Bydgoszcz zawdzięcza im wiele inicjatyw tego typu. Ponadto brali udział w ogólnopolskich manifestacjach, takich jak: Marsz Niepodległości, Marsz ku czci Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu czy w pogrzebach Żołnierzy Niezłomnych. Sprzeciwiali się antykibicowskiemu reżimowi poprzedniego premiera, kiedy to zatrzymano ich na rynku w Bydgoszczy, gdy trzymali transparent upamiętniający Jana Pawła II w rocznicę jego śmierci. Cała ekipa była obecna na Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców.

Pożegnanie „Osy”

W piątek odbył się pogrzeb jednego z najcharyzmatyczniejszych kibiców – Wojciecha Osińskiego „Osy”. Był jednym z najbardziej zaangażowanych w walkę o swój klub fanem. Zmarł nagle mając zaledwie 37 lat. Pożegnany został przez tłumy przyjaciół, a towarzyszyły mu w tej ostatniej drodze jego ukochane barwy. Sympatycy Zawiszy zawdzięczają mu naprawdę dużo. Organizował inicjatywy, również te patriotyczne. Jego klubowi bracia mówią, że był osobą, która zawsze wspierała Zawiszę, był do dyspozycji przyjaciół, którzy mogli na niego bezwzględnie liczyć. Swoją miłością do klubu dawał przykład młodym, którzy będą teraz próbowali go naśladować. To właśnie dzięki takim kibicom jak „Osa” Zawisza nigdy nie zginie. Spoczywaj w pokoju, bracie!

Źródło: zawiszafans.net

Share This