Wisła Kraków już dawno temu utraciła swój dobry wizerunek, teraz władze klubu stanęły w aurze kolejnych skandali.

Od jakiegoś czasu klub piłkarski z Reymonta ma coraz mniej wspólnego ze sportem, a coraz więcej ze skandalami. Nowy wiceszef Wisły – Robert Szymański, miał wyciągnąć klub z bagna, w którym tonie. Okazało się jednak, że jego osoba może Wiśle jedynie zaszkodzić. Szymański ma na swoim koncie poważne zarzuty w związku z jedną z największych afer w Małopolsce.

Klub z Reymonta może stać się bohaterem filmu sensacyjnego – tyle się wokół niego w ostatnim czasie dzieje. Szkoda tylko, że nie przykuwa uwagi kibiców sportowymi osiągnięciami piłkarzy, a jedynie kolejnymi skandalami.

Na początku sierpnia głośno było o sprzedaży klubu młodemu (zbyt młodemu) biznesmenowi, który podejrzany był o wyłudzenie 10 mln zł podatku VAT oraz pranie brudnych pieniędzy.

Po kilku dniach wyszło na jaw, że Jakub M. już wcześniej został prawomocnie skazany za podrobienie świadectwa ukończenia liceum w Tychach i świadectwa maturalnego.

Młody biznesmen wzbudził zaufanie, między innymi współpracą z piłkarzem Markiem Citko. Jednak, gdy okazało się, że nowy właściciel klubu stoi na bakier z prawem, Citko czym prędzej zerwał z nim kontakt.

Spółkę Białej Gwiazdy przejęło Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. Wtedy pojawiła się szansa, że kryzys zostanie zażegnany raz na zawsze i klub zacznie odzyskiwać swoje dobre imię.

Pod koniec sierpnia natomiast okazało się, że nowym prezesem została radczyni prawna Marzena Sarapata. To ta sama pani mecenas, która reprezentowała w sądzie Pawła M. „Miśka” – jednego z najbardziej znanych pseudokibiców z Krakowa. Część osób postrzega ją przez to jako adwokata wiślackich Sharksów.

„Misiek” zasłynął 18 lat temu w trakcie meczu Wisły z włoską Parmą celnym rzutem nożem, którym ranił Dino Baggio – piłkarza. Został skazany na 6,5 roku więzienia.

Przez jego poczynania Biała Gwiazda została na rok wykluczona z europejskich rozgrywek. Wisła zdobyła wówczas mistrzostwo Polski, a przez karę nie mogła zagrać w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Niesmak związany z tą sytuacją pozostał do dzisiaj.

Mimo to, dwa lata temu wyszło na jaw, że pseudokibice przejmują władzę w krakowskim klubie. Sekcja Trenuj Sporty Walki, która działała w Towarzystwie Sportowym Wisła, nie wzbudzała w młodych mężczyznach sportowego ducha – szykowała ich do brutalnej walki na krakowskich ulicach. Za działalnością sekcji stał Paweł M. „Misiek”.

Ostatnie wydarzenia w klubie przy Reymonta udowadniają, że władze nie robią nic, by poprawić wizerunek Białej Gwiazdy. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że decyzję o powołaniu osoby zamieszanej w skandal gospodarczy na wiceprezesa klubu podjął człowiek, który został oskarżony w sprawie KBP.

Roberta Szymańskiego oskarżono o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzanie podatku VAT oraz pranie brudnych pieniędzy.

W latach 2006-2007 firma należąca do obecnego wiceprezesa świadczyła dla zabierzowskiego Kraków Business Parku usługi z zakresu wentylacji powietrza. Szymański wystawiał fałszywe faktury oraz zawyżył koszty pracy o 930 tys. zł. Oprócz tego oskarżono go o wyłudzenie 780 tys. zł podatku VAT, a także pranie brudnych pieniędzy na kwotę około 590 tys. zł. Przyjmował pieniądze z fikcyjnych faktur i mieszał je z legalnymi pieniędzmi na swoich kontach bankowych.

Sprawa z KBP jest jedną z największych afer gospodarczych w ostatnim czasie w Małopolsce. Oskarżono łącznie 14 osób o udział w międzynarodowej grupie przestępczej, która w latach 1998-2013 wyłudziła ponad 100 mln zł na szkodę spółki KBP i Skarbu Państwa. Od niemal roku proces w tej sprawie nie może ruszyć, ponieważ oskarżeni zmieniają adwokatów.

 

Źródło: krakow.naszemiasto.pl

Foto: kibole.pl

Share This