W piłkarskiej ekstraklasie to Cracovia prezentuje się teraz najlepiej. Podkreślił to nawet trener Śląska Wrocław – Mariusz Rumak. 

Zła passa Wrocławia zakończyła się po ostatniej wygranej z Koroną Kielce (2:1). Nastroje wśród zawodników znacznie się poprawiły, jednak czy utrzymają się po sobotnim meczu z Cracovią? Spotkanie ma się odbyć na ich własnym stadionie, na którym w tym sezonie nie wygrali jeszcze ani razu. Na sześć rozgrywek udało im się wywalczyć trzy remisy oraz odnotować trzy porażki. Ponadto zdobyli tylko dwa gole – jeden z rzutu karnego, a drugi samobójczy.

Rumak twierdzi, że jego drużyna nie miała większych szans z kandydatami do mistrzostwa Polski, Lechem i Lechią, ale z pozostałymi zespołami powinni wygrać. Nie ukrywa on, że mecz z Cracovią nie będzie łatwy, bo jest to obecnie jedna z silniejszych drużyn w lidze.

To jeden z najlepiej grających w piłkę zespołów w ekstraklasie. Cracovia ma trochę inny styl, dopasowany do swoich możliwości. Często w środku pola mają pięciu, a nawet sześciu zawodników i na pewno będziemy musieli się mieć na baczności, aby utrzymać kontrolę w tej części boiska. Chociaż na wyjazdach zdobywają mniej punktów, ich styl jest zawsze taki sam – chcą dominować na boisku – zaznaczył.

Szkoleniowiec Śląska zapewnia, że wszyscy zawodnicy są w formie i ciągle przygotowują się do sobotniej gry.

Natomiast Cracovia po 12 kolejkach ma na swoim koncie 16 punktów, co daje im 6 miejsce. Doskonale idzie im na własnym boisku, gdzie do tej pory cztery razy wygrali, zdobyli jeden remis i raz przegrali. Jednak na wyjeździe jeszcze nie udało im się wygrać.

Krakowianie mają jednak inny problem. Przez obfite opady deszczu nie mogli przeprowadzić normalnego treningu. W trakcie budowy jest ośrodek treningowy w Rącznej pod Krakowem, jednak póki nie jest on gotowy, zawodnicy muszą trenować w niewielkich obiektach przy Wielickiej w Krakowie. Niestety, tam mają na wyłączność jedynie jedną murawę z naturalną trawą.

Od dwóch dni w Krakowie obficie pada i mieliśmy problemy z przeprowadzeniem normalnego treningu. Nie miało to wielkiego wpływu na przygotowania, bo żadnego urazu nie było, ale nie mogliśmy wykonać wszystkich piłkarskich zajęć – mówi trener Jacek Zieliński.

Trener Pasów nadal nie może wykorzystać w grze Pawła Jaroszyńskiego, który najpierw doznał złamania kości strzałkowej, a potem urazu mięśnia przywodziciela.

Kto wygra mecz?

Źródło: eurosport.onet.pl, sportowefakty.wp.pl
Foto: WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski

Share This