Weekend minął pod znakiem derbów w Krakowie, które już od bardzo dawna nie wyglądają tak jak powinny, ale przecież to nadal derby i mobilizacja kibiców. Ograniczona teraz jedynie do transów i napinki z bezpiecznej odległości, ale i tak ekipy z całej Polski bacznie obserwują, co dzieje się w tym czasie w Krakowie.

Ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich, ciekawie zrobiło się w Hrubieszowie. Pojawili się tam kibice Górnika Łęczna, którzy dzielnie wspierają rezerwy swojej drużyny. Skutecznie przegonili miejscową ekipę.

Korona Kielce – Lech Poznań 4:1, 5989 widzów i 710 gości

Bardzo słaby pod względem kibicowskim mecz. Wszystkiemu winny ciągły spór kibiców Korony z władzami klubu. Ekipa z Kielc nadal nie przybywa na mecze u siebie. Drużyna Kolejorza, Cracovii i KSZO zjawiła się w liczbie 710 osób. Tradycji musiało stać się zadość – życie kibicom gości skutecznie utrudniała policja swoją upierdliwością. Przez to nie wszystkim udało się dotrzeć na trybuny przed pierwszym gwizdkiem.

 

„Piłkarsko-organizacyjny kryzys trwa dalej, koszmarny sezon 2015/16, w którym boiskowa żenada i frajerstwo ukazały tragiczne zarządzanie klubem i bezczelny styl traktowania nas kibiców przez władze klubu, przedłuża się niemiłosiernie.

We wtorek mecz z Podbeskidziem, na który w związku z zakazem wyjazdowym nie jedziemy, przed nami więc teraz mecz przyjaźni z Cracovią, który zapowiada się wyjątkowo nieciekawie. Zatruta atmosfera, totalny brak koncepcji na to jak reagować na degrengoladę ukochanego klubu i dalsze jego staczanie się sprawiają, że wielu osobom odechciewa się wszystkiego.”

Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 2:1, 3017 widzów, 0 gości

Następny już mecz Górnika, w którym nie brali udziału kibice gości. Właśnie w ten weekend woleli oni pojechać do Hrubieszowa, gdzie zapewnili sobie o wiele ciekawsze atrakcje. Miejscowi tradycyjnie wykazali się słabym młynem, dosłownie kilka flag, bęben, doping w miarę ich niezwykle ograniczonych możliwości.

Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 1:1, 6298 widzów, 365 gości

Kibice ze Szczecina dopingowali bardzo dobrze swoją drużynę, która zagrała bardzo dobry mecz. Zagłębie natomiast nie wykazało się oprawą w tym spotkaniu.

Jagiellonie Białystok – Arka Gdynia 4:1, 16471 widzów, 200 gości

Doskonała frekwencja w Białymstoku. Goście przyjechali z trzeba flagami i starali się dopingować swoich, jednak im gorszy wynik, tym mniejszą mieli na to ochotę.

Relacja kibica Arki:

„Wyjazd na Jagiellonie przypadł nam w piątek 05.08. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do chujowych terminów w 1. lidze i wbrew stadionowym ogłoszeniom rzecznika Arki meczu nie oglądamy w Eurosporcie, tylko na sektorze!

Na drugi wyjazd w Ekstraklasie wybrało się ok. 200 fanatyków żółto-niebieskich. Droga w pierwszą stronę mija dość sprawnie, jedynie auta, które przyjechały przed całą grupą spotkały się z dość intensywnym trzepaniem przez „stróżów prawa”. Na trybunach razem z nami osoby z Polonii Bytom, Zagłębia Lubin oraz gościnnie Tarnovii Tarnów i nasz piłkarz Michał Nalepa.”

Cracovia Kraków – Wisła Kraków 2:1, 14000 widzów, 750 gości

Krakowskie derby dużo straciły po powstaniu nowych stadionów. Jednak to nadal derby, na które w tym roku przybyła nowa koalicja. I tak kibice Wisły, Widzewa, Ruchu, Elany, Resovii oraz Polonii Przemyśl zasiedli wspólnie w sektorze gości. Przed rozpoczęciem meczu Wisła wydaje oświadczenie, w którym informuje, że na trybunach nie będzie miejsca dla osób, które nie będą całe spotkanie prowadzić dopingu. Dzień przed meczem kibice Wisły wybrali się na spacer po osiedlu XXX-lecia, gdzie mogli jedynie zaznaczyć swoją obecność, ponieważ nie spotkali swoich przeciwników.

Relacja kibiców Pasów:

Kibice gości poza jednolitym ubiorem nie zaprezentowali dosłownie nic. W naszym sektorze byli kompletnie niesłyszalni. Gryzie się to nieco z komunikatami wydawanymi przed meczem dotyczących głośnych śpiewów przez wszystkich wybierających się na Derby… Jeśli wierzyć w ich zapowiedzi, to 750 osób skończyło swoją karierę na GTS-ie. W sektorze gości zasiedli (chyba w większości) koalicjanci – „Ludzie honoru” z Widzewa, Ruch z flagą, Elana z flagą oraz Resovia i Polonia Przemyśl.

Podsumowując – Derby piłkarsko po raz kolejny znakomite. Kibicowsko również rewelacyjnie – według wielu głosów takiego dopingu przez 90 minut nie było bardzo, bardzo dawno.”

Skomentowana została również minuta ciszy upamiętniająca Kardynała Franciszka Macharskiego:

“Kiedy zawodnicy obu drużyn byli już na boisku, nadszedł czas na minutę ciszy poświęconą zmarłemu we wtorek wielkiemu Polakowi, przez wiele lat metropolicie krakowskiemu – kardynałowi Franciszkowi Macharskiemu. Fakt ten postanowili wykorzystać frajerzy z Reymonta, uznający ów moment za odpowiedni na wyszczekiwanie swoich haseł. Jedno wielkie bydło – tyle można powiedzieć o takim zachowaniu, ale z drugiej strony czego można się spodziewać po ubekach i ich nowych panach z Chorzowa, którzy słyną z antypolskich poglądów. Trzeba było się popisać…”

Jest również odpowiedź Wisły:

“Kilka słów sprostowania odnośnie piątkowej sytuacji.

Kibice Białej Gwiazdy nie słyszeli komunikatu o minucie ciszy dla Franciszka Macharskiego. Nikt z obecnych na sektorze osób nie miał zamiaru ubliżać pamięci wybitnego Polaka, a sytuacja wyniknęła zupełnie przypadkowo.”

Na nowym stadionie Pasów został pobity rekord frekwencji – 14000 widzów. Cracovii towarzyszyli: Tarnovia – 70 osób, Hooligans From Arka – 60 z flagą “HFA”, GKS Tychy – 40, Polonia – 30 z flagą “PW”, a także kilkanaście osób z Lecha i Sandecji.

Niemałym zaskoczeniem okazali się kibice Stomilu Olsztyn, którzy nie chcieli być gorsi i pokazali na Facebooku swoją oprawę sprzed dwóch lat.

Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk 0:0, 13166 widzów, 1000 gości

Był to zgodowy mecz we Wrocławiu. Kibice z Gdańska stawili się w około tysiąc osób.

Legia Warszawa – Piast Gliwice 0:0, 18382 widzów, 48 gości

Na Łazienkowskiej pojawiło się ponad osiemnaście tysięcy kibiców. Kibice Piasta zaliczyli dobry wyjazd na koniec poprzedniego sezonu, teraz było ich tylu, że spokojnie zmieściliby się do jednego autokaru. Nie było nawet mowy o tym, żeby można ich było usłyszeć, poza tym skład był typowo turystyczny.

Legia bez oprawy, ale kibice ugościli z należytym szacunkiem uczestników Powstania Warszawskiego.

“Po końcowym gwizdku byliśmy świadkami bardzo miłego momentu. Reprezentanci Bohaterów Jakub Nowakowski oraz Leszek Mroczkowski podziękowali nam za bardzo miłe przyjęcie na stadionie. „Kibice Legii, pozdrowienia od kombatantów i powstańców. Dziękujemy Wam za mecz, choć szkoda, że nie wygraliśmy” – powiedział Nowakowski. Z kolei Mroczkowski zwrócił się do nas w następujący sposób: „Uwaga ‘Żyleta’! Dziękujemy Wam! Bądźcie tacy, jacy jesteście! Jesteście solą tej ziemi. Cieszymy się, że to Wy przejmiecie po nas wartości, gdy nas już zabraknie”. Herosi otrzymali od nas brawa oraz po raz kolejny usłyszeli hasło „Cześć i chwała Bohaterom!”.”

Ruch Chorzów – Wisła Płock 2:2, 6176 widzów, 157 gości

Ostatnie spotkanie 4 kolejki Ekstraklasy. Poniedziałek nie jest ulubionym dniem nikogo, nawet gdy trzeba wyruszyć ze swoją ekipą w trasę. Prawdopodobnie, gdyby nie ten feralny dzień tygodnia, liczba gości byłaby zdecydowanie większa. W czasie meczu kibiców Wisły wspierało 13 osób z Olsztyna.

Kibice Ruchu:

“Krótko o gościach. Wisła zawitała do Chorzowa w 160 osób i jest to pierwsza w tym sezonie ekipa, która nas odwiedziła. W sektorze gości pojawiły się 4 flagi, w tym główna „Wisła Płock”. Ciężko dokładnie określić doping „Nafciarzy”, jednak z perspektywy reszty stadionu był typowo wyjazdowy – przerywany.”

Górnik Zabrze – Stal Mielec 1:1, 10625 widzów, 206 gości

Frekwencja gości była na przyzwoitym poziomie, poza tym pojawiła się pirotechnika do oprawy. Kibiców Górnika było sporo jak na I ligowe rozgrywki, jednak chyba wszyscy spodziewali się większej liczby osób.

Relacja Stali:

“W Zabrzu meldujemy się w 205 osób + 1 zakazowicz. W drugiej połowie prezentujemy ponad sto machajek w asyście piro. Po zakończeniu spotkania nie obyło się bez policyjnych prowokacji, gazowania i pałowania. Podziękowania dla Górnika za pomoc w ogarnięciu osób po meczu.”

MKS Kluczbork – Miedź Legnica 2:2, 1430 widzów, 87 gości

Na tym meczu pojawiło się 87 kibiców gości, w tym 10 osób ze Śląska Wrocław.

“Pierwszy wyjazd w nowym sezonie wypada nam do Kluczborka. W sektorze gości stawiamy się w 87 osób w tym 10 osób ze Śląska Wrocław (dzięki za wsparcie!). Na sektorze bardzo dobra zabawa od początku do końca meczu. Duża zasługa gniazdowego, który z meczu na mecz nabiera rozpędu i wyciąga 100 % z każdego z nas ( dobra robota C.!) Podróż do Kluczborka spokojna. Na powrocie na jednym z cpnów na którym robimy postój zauważamy auto jednej ze śląskich ekip. Po krótkim „przywitaniu” zbłąkani podróźni mogą dalej kontynuować swoją podróż.”

Wigry Suwałki – Znicz Pruszków 2:1, 1907 widzów, 0 gości

Kibice z Pruszkowa nie lubią wyjazdów. Namacalnym dowodem na to był pusty sektor gości. Natomiast piłkarze z Suwałk odwdzięczyli się swoim kibicom za dobry doping, strzelając w doliczonym czasie gry zwycięską bramkę.

Kibice Wigier:

“Na młynie zbieramy się w ok 300 osób. Razem z nami na sektorze obecni są kibice Wigier z Olecka ( 15 ) i Przebrodu + pojedyncze osoby z okolicznych miejscowości. Na płocie wywieszamy kilka flag m.in ” Forza Wigry”, ” Suwalszczyzna” , ” Kodzik”. Od początku do końca prowadzimy dobry doping, kilka razy do wspólnych śpiewów przyłącza się cały stadion, szczególnie pod koniec spotkania wrzało na trybunach z powodu emocji na murawie. Przez większość spotkania przegrywamy 0:1, pod koniec zmagań nasi piłkarze strzelają dwie bramki i mecz kończy się zwycięstwem 2:1 !Rozpoczyna się szaleństwo i radość na trybunach, stadion opuszczamy w dobrych humorach.”

Chrobry Głogów – GKS Katowice 0:2, 1300 widzów, 200 gości

Zapowiadało się ciekawe kibicowsko spotkanie w I lidze, niestety frekwencja zawiodła.

Relacja kibiców Chrobrego:

“Po naszej stronie uformował się ok. 200-osobowy młyn (razem z nami 35 Stilonowców – wielkie dzięki!). Wiadomo, w pewnym momencie było ludzi więcej, innym razem nieco mniej, byli też zapewne tacy, którzy po przerwie już nie wrócili. Przez całe 90 minut prowadzimy dość niezły, a momentami całkiem dobry doping. Nawiązując do wydarzeń z poprzedniego meczu w Katowicach, nie zabrakło wymiany uprzejmości, jednak nie była ona tak intensywna jak podczas wspomnianego spotkania. Mimo wsparcia trybun pomarańczowo-czarni przegrali mecz 0:2 i z zerowym dorobkiem punktowym zamykają pierwszoligową tabelę.”

Chojniczanka Chojnice – Stomil Olsztyn 5:4

Spotkanie okazało się niezwykle ciekawe dla kibiców, którzy mieli okazję obejrzeć aż 9 bramek w trakcie jednego meczu. Niestety 190-osobowa ekipa z Olsztyna była świadkiem porażki swojej drużyny. Mimo to goście prowadzili bardzo dobry doping przez całe spotkanie.

Relacja kibiców Stomilu:

“Do Chojnic wybraliśmy się w ok. 190 osób (nabity autokar, bus i 28 fur). Z nami tego dnia 12 kiboli Polonii Bydgoszcz. W zdecydowanej większości wchodzimy na sektor gości, zakazowicze oraz kilka osób z innych powodów zostaje w autokarze i furach. Na płotach wywiesiliśmy 6 flag Stomilu. Prowadzimy doping przez całe spotkanie. Ekipa samochodowa w pierwszą stronę bez milicji.”

Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 1:1, 1428 widzów, 350 gości

Około 350 kibiców z Tych przyjechało do Nowego Sącza.

Relacja Kibiców GKSu:

„Do Nowego Sącza wybieramy się spod naszego stadionu dwoma autokarami oraz sporą ilością samochodów co daję bardzo dobrą jak na okres wakacyjny liczbę ~350 Tyszan. Na pół godziny przed meczem jesteśmy już na sektorach gospodarzy standardowo z prawego brzegu sektora F. Sączersi proponują nam jednak wspólny doping i zapraszają do swojego młyna przez co przenosimy nasze flagi których zabraliśmy tego dnia 5 (Sektor Gości, GKS Tychy Górny Śląsk, mała Ultras, Przez lata nie zaginął, H-Brigade) i wieszamy je obok naszych braci. Całe spotkanie dopingujemy na zmianę oraz pozdrawiamy naszych „ulubieńców” (Trochim, Grzeszczyk). Mecz zbliżał się ku końcowi i trochę nerwów wkradło się w szeregi piłkarzy którzy omal na boisku się nie pobili z powodu faulu Florka na Trochimie w ostatnich minutach.”

Kotwica Kołobrzeg – GKS Bełchatów 0:2

Na daleki wyjazd zdecydowało się tylko 61 kibiców z Bełchatowa. Po drodze zdarzały się przygody, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. W czasie spotkania gościom towarzyszyło 10 kibiców Wisły Sandomierz.

Relacja kibiców Bełchatowa:

“Po długiej i bardzo wesołej podróży, na niecałe 2 godziny przed meczem dotarliśmy do Kołobrzegu, gdzie od razu kierujemy się na plażę. Niestety pogoda nad morzem tego dnia była fatalna. Mimo zimnej, deszczowej aury, kilku śmiałków i tak zażyło morskich kąpieli. Okazało się, że około godzinę przed nami plażę zwizytował w kilkadziesiąt osób sportowy skład jednej z nadmorskich ekip. Na koniec naszego pobytu na plaży, wznieśliśmy kilka okrzyków i zrobiliśmy sobie wspólną pamiątkową fotkę całego autokarowego składu wraz z naszą flagą wyjazdową i transparentem naszych braci dla Wiślaka przebywającego w miejscu odosobnienia (Torpeda, trzymaj się!), a następnie udaliśmy się autokarem pod stadion Kotwicy. Pod sektorem przyjezdnych, trochę problemu robiły pojebane szczecińskie psy, które spisywały po kolei całą naszą wycieczkę. Nie były to jednak ostatnie problemy z nimi tego wieczoru. Na szczęście, ze strony kołobrzeskiego klubu nie było podobnych problemów i po spisaniu przez niebieskich sprawnie wchodziliśmy na mecz. Pod sam stadion dojechało jeszcze parę naszych aut i łącznie w Kołobrzegu było nas 61 osób, w tym 10 naszych braci z Wisły Sandomierz, którym wielkie dzięki za wsparcie na tak dalekim wyjeździe! Na samym sektorze było nas 59 osób, gdyż w autokarze pozostało dwóch zakazowiczów.”

Odra Opole – Polonia Warszawa 2:2, 1550 widzów, 63 gości

Fanatycy Polonii Warszawa mieli dwa wyjazdy w weekend, dopingowali swoją drużynę w Opolu i pojawili się na derbach Krakowa.

Krótka relacja z wyjazdu do Opola:

“W Opolu meldujemy się w 63 osoby (z flagą PW) w tym 2 kibiców Cracovii. Wyjazd samochodowy dla jednych z Krakowa, dla drugich z Warszawy, ale dla każdego szybki i spokojny. Atmosfera na trybunach stricte wakacyjna.”

Pogoń Lębork – KKS Kalisz 2:3

Do Lęborka postanowiło się wybrać jedynie 47 kibiców z Kalisza, aby wspierać swoją drużynę przemierzyli 400 kilometrów:

“Zbiórka została wyznaczona o wydawałoby się dość ludzkiej porze – 9:30. Niestety mimo to dla kilku osób godzina ta stanowiła barierę nie do pokonania. Z Kalisza wyjeżdżamy więc z lekkim opóźnieniem, ale z szansami zameldowania się w Lęborku na czas. Niestety sytuacja na drodze tego dnia sprawia, że w połowie drogi wiemy już, że w najlepszym wypadku na stadion dotrzemy w przerwie meczu.

Scenariusz się sprawdza i w okolice obiektu Pogoni docieramy w trakcie przerwy. Przed bramą dołącza do nas załoga jednego auta i jest nas tego dnia 47 osób. Dzięki pomocy jednego ze starszych kibiców Pogoni, będącego zarazem działaczem lęborskiego klubu, wchodzimy na stadion w komplecie. Niektórym na tyle się poszczęściło, że byli przeszukiwani przez rusałkę o włosach w kolorze blond. Niestety nie była ona skora do dokładnego sprawdzenia czy przypadkiem któryś z nas nie wnosi racy za paskiem.”

Elana Toruń – Gwardia Koszalin 0:1

Zapowiadał się ciekawy kibicowsko mecz III ligi, niestety policja postanowiła robić pod górkę kibicom Elany:

W dniu meczu na krótko przed pierwszym gwizdkiem spotkania mało nie zabrakło aby doszło do wielkiego skandalu a co za tym idzie bylibyśmy zmuszeni do opuszczenia stadionu i zaprzestania dopingu dla naszej drużyny. Dlaczego? Tym razem służby porządkowe (ochrona & policja) próbowały uniemożliwić nam wywieszenie flag powołując się na jakąś bzdurną ustawę zezwalająca wywieszać flagi jedynie o rozmiarach 2 na 2…. W tym wszystkim chcieli zakazać wywieszenia nawet takiej flagi jak Śp. Mucha czy Śp. Słoma!!! Na szczęście po interwencji m.in. naszego kolegi Daniela poszli po rozum do głowy i wycofali się z tego pomysłu. Miejmy nadzieję iż to pierwszy i ostatni raz napotkaliśmy się z takimi problemami a działacze naszego klubu odpowiednio zainterweniują gdzie trzeba. No chyba, że chcą aby mecze odbywały się bez nas najwierniejszych kibiców…”

Kibiców Gwardii było 184, wspierali ich fanatycy Górnika Konin, których było 95, oprócz nich w tym samym sektorze zasiadły ekipy Arki i Górnika Wałbrzych (po jednej osobie, ale zawsze coś).

“Pod stadionem meldujemy się około 15 minut przed meczem, gdzie czekali już na nas kibice Górnika Konin, którzy przyjechali dwoma autokarami. Tu kolejny plus dla zarządu Elany – wpuszczanie szło bardzo sprawnie(w 20 minucie meczu wszyscy byli już na sektorze), nie było problemu z dopisaniem kogoś do listy, weszły też osoby, które nie miały dokumentów itp.).

Ostatecznie na sektorze gości meldują się 184 osoby(w tym 95 Górnik Konin, 1 Górnik Wałbrzych i 1 Arka Gdynia). Na płocie wieszamy sześć flag(po 3 Gwardii i Górnika Konin) i prowadzimy dobry doping(sporo wzajemnych wyzwisk z miejscowymi, szczególnie w drugiej połowie). W przerwie meczu działacze Elany podrzucili nam do sektora kilka zgrzewek wody. W 77 min. nasi piłkarze strzelili – jak się później okazało – zwycięską bramkę, co spowodowało wybuch radości na naszym sektorze.

Po meczu dziękujemy piłkarzom i bardzo szybko zostaliśmy wypuszczeni z sektora(nie było żadnego przetrzymywania). Na powrocie cały czas mamy już większą eskortę.”

Unia Hrubieszów – Górnik Łęczna II

Kibice Górnika nadal walczą z władzami swojego klubu i bojkotują spotkania. Jednocześnie fanatycy Łęcznej postanowili, że będą wspierać drużynę rezerw. W taki sposób zjawili się licznie w Hrubieszowie i zaatakowali miejscowych, którzy skrupulatnie uciekali.

Źródła i zdjęcia: lubiehrubie.pl, Elanowcy, Koszalinska Gwardia, Kakaesiacy, dumastolicy.pl, Wiara z Kamiennej, Bełchatowianie, Tyscy, stomil.olsztyn.pl / Emil Marechi, chrobry.glogow.pl, gieksa.pl, suwalszczanie.pl, Ultras Miedź Legnica,  torcida.eu/Igor, Chlopcy ze Stali, NEO / niebiescy.pl, legionisci.com, Wisła Skawina, tylkocracovia.pl/GO, Stomil Olsztyn, arkowcy.pl, Tomasz Folta, pyrusy.pl,

Share This